|
Bulla „Solet annuere” papieża Honoriusza III zatwierdzająca Regułę zakonu Braci Mniejszych jako przykład dokumentu średniowiecznego Protokół, koncept, eschatokół, minuta, inwokacja, intytulacja, inskrypcja, arenga, promulgacja, dyspozycja, datacja i jeszcze kilka innych terminów ‑ wszystkie one doskonale znane są historykom, a zwłaszcza archiwistom. Czy jednak zrozumie je zwykły czytelnik? Próbując przybliżyć te pojęcia współczesnym uczynimy to na przykładzie Reguły św. Franciszka z Asyżu (ok. 1181-1226). Czytając uważnie jego Testament znajdziemy tam słowa mówiące o tym, że „gdy Pan dał mi braci, nikt mi nie wskazywał, co mam czynić, lecz sam Najwyższy objawił mi, że powinienem żyć według Ewangelii świętej. I ja kazałem to spisać w niewielu prostych słowach, i papież potwierdził mi” (14-15). Jak widać z powyższych słów Franciszek chcąc praktykować swój sposób życia polegający na „zachowywaniu świętej Ewangelii Pana naszego Jezusa Chrystusa przez życie w posłuszeństwie, bez własności i w czystości” (2Reg 1, 2) musiał podporządkować się najwyższemu autorytetowi ówczesnego świata chrześcijańskiego - papieżowi. Na Stolicy Piotrowej zasiadali wówczas Innocenty III (1198-1216) oraz Honoriusz III (1216-1227). Do pierwszego z nich w roku 1209 udał się Franciszek z prośbą o akceptację postanowionego przez siebie sposobu życia. O szczegółach całego przedsięwzięcia możemy dowiedzieć się z Relacji trzech towarzyszy: „Błogosławiony Franciszek widząc, że Pan powiększył liczbę i zasługi jego braci, gdy było ich już dwunastu, doskonałych i tak samo myślących, powiedział owym jedenastu, on sam dwunasty, ich wódz i Ojciec: «Bracia, widzę, że Pan w swym miłosierdziu, chce powiększyć naszą grupę. Chodźmy więc do matki naszej, świętego Kościoła Rzymskiego. Przedstawmy Najwyższemu Kapłanowi to, co Pan rozpoczął czynić przez nas, abyśmy zgodnie z jego wolą i nakazem prowadzili nadal rozpoczęte dzieło». Gdy myśl Ojca spodobała się pozostałym braciom, wyruszyli wraz z nim na dwór papieski. (…) Przybyli do Rzymu. Tu spotkali biskupa Asyżu, który przyjął ich z wielką radością. Darzył bowiem specjalnym szacunkiem i uczuciem błogosławionego Franciszka i wszystkich braci. (…) Obiecał braciom, że udzieli im (…) poparcia. Biskup ów był znajomym kardynała Jana od św. Pawła, biskupa Sabine, człowieka prawdziwie napełnionego łaską Bożą, który bardzo miłował sługi Boże. (…) Wtajemniczony we wszystkie zamiary i pragnienia, zaoferował im swe poparcie w kurii. Kardynał udał się więc na dwór i powiedział papieżowi Innocentemu III: «Spotkałem najdoskonalszego człowieka, który chce żyć według ideałów świętej Ewangelii i zachowywać w całej rozciągłości doskonałość ewangeliczną. Wierzę, że Pan chce posłużyć się nim dla odnowienia na całym świecie wiary świętego Kościoła». Słysząc to papież bardzo się zdziwił i polecił kardynałowi przyprowadzić do siebie błogosławionego Franciszka. Następnego więc dnia mąż Boży został przedstawiony przez wspomnianego kardynała papieżowi, któremu ujawnił wszystkie swoje święte zamiary. Papież, który był człowiekiem wyjątkowej roztropności, aprobował je według przyjętych form. (…) Uścisnął go i uznał Regułę, którą napisał. Dał mu także pozwolenie do głoszenia wszędzie pokuty. Później dał takie upoważnienie wszystkim braciom z tym jednak zastrzeżeniem, że trzeba było uzyskać pozwolenie błogosławionego Franciszka, by można było głosić kazania. Wszystko to zatwierdził później na Konsystorzu”. Dodatkowe uzupełnienie powyższych informacji znajdujemy w Życiorysie pierwszym św. Franciszka z Asyżu autorstwa brata Tomasza z Celano: „Podówczas przewodził Kościołowi Bożemu pan papież Innocenty trzeci, mąż pełen chwały, a także bogaty w wiedzę, słynący wymową, gorliwy w trosce o sprawiedliwość w tym, czego wymagało pielęgnowanie wiary chrześcijańskiej. Gdy zapoznał się z votum mężów Bożych, po uprzednim rozważeniu sprawy, wyraził zgodę na ich prośbę i następnie zatwierdził”. W przytoczonych fragmentach pierwszych biografii Biedaczyny z Asyżu pojawiły się, jak zauważyliśmy we wstępie, terminy z dziedziny archiwistyki, a konkretnie ze specjalizacji analizującej rozwój form kancelaryjnych. Przyjrzyjmy się więc dokładnie tekstowi reguły, tak w języku łacińskim, jak i w polskim tłumaczeniu wskazując konkretne cechy charakterystyczne dokumentów średniowiecznych. Dokument stanowiący podstawę niniejszego opracowania, nazywany przez historyków franciszkanizmu lub teologów specjalizujących się w duchowości franciszkańskiej Regułą zatwierdzoną rozpoczyna się od intytulacji oraz inskrypcji: „Honorius, episcopus, servus servorum Dei, dilectis filiis, fratri Francisco et aliis fratribus de ordine Fratrum Minorum, salutem et apostolicam benedictionem”. W cytowanym tu fragmencie protokołu brakuje inwokacji, czyli wezwania imienia Bożego celem wspierania czynności opisanych w dokumencie. Powodem tego jest jej zastosowanie przez samego Franciszka w tekście przedstawionym papieżowi, który później wszedł do dokumentu właściwego jako dyspozycja. W drugiej części przytoczonego fragmentu możemy wyróżnić dodatkowo tzw. salutatio, czyli pozdrowienie osób, do których adresuje się dokument. Omawiany przez nas dokument jest bullą papieską (z łac. bulla – pieczęć ołowiana przytwierdzona do dokumentu i świadcząca o jego autentyczności lub dokument o dużym znaczeniu zaopatrzony w pieczęć; wystawiany przez panującego lub papieża), stąd rozszerzony jest o apostolskie błogosławieństwo. Dalsze słowa dokumentu są już właściwą jego częścią, czyli kontekstem. W szczegółowych cechach tej części możemy wyróżnić arengę i narrację: „Solet annuere Sedes Apostolica piis votis et honestis petentium desideriis favorem benivolum impertiri. Eapropter, dilecti in Domino filii, vestris piis precibus inclinati, ordinis vestri regulam, a bonae memoriae Innocentio papa, praedecessore nostro, approbatam, annotatam praesentibus, auctoritate vobis apostolica confirmamus et praesentis scripti patrocinio communimus.” Zasadnicza treść bulli „Solet annuere”, czyli dyspozycja, jest tekstem przygotowanym przez św. Franciszka, który późniejszy redaktorzy podzielili na 12 rozdziałów. Krytycy tekstu wskazują na jego niejednorodność, co pozwala nam przypuszczać, iż nad ostateczną redakcją pracowało kilka różnych osób. Przede wszystkim możemy wskazać na samego Biedaczynę. Świadczy o tym aż ośmiokrotne użycie wyrażeń w pierwszej osobie: „upominam ich i przestrzegam” (2, 18), „radzę” (3, 11), „nakazuję stanowczo” (4, 2; 10, 4), „upominam i zachęcam” (9, 4; 10, 7), „zakazuję stanowczo” (11, 2) oraz „nakazuję” (12, 4). Ponadto, jak wiemy z późniejszych źródeł, w tekst reguły ingerowali dostojnicy kościelni: kardynał Hugolin, biskup Ostii, późniejszy Grzegorz IX (1227-1241) oraz, szczególnie w redakcji rozdziału X traktującego o dyscyplinie wśród braci, Honoriusz III. Dowodem na to jest użycie słowa „zakon” zamiast „braterstwo”. Samo użycie tego wyrażenia w protokole nie dziwiłoby aż tak bardzo (wszak jest to część dokumentu przygotowana i sporządzona w kancelarii papieskiej), ale użycie tego w VII rozdziale wskazuje na dość znaczne ingerencje wspomnianego urzędu w treść pisma mającego być później papieskim dokumentem. Do tych osób należy dołączyć bliżej nieznanych z imienia braci ministrów zgromadzonych na jednej z kapituł (1223 r.).Wiemy, że dyskusja wśród nich prowadzona była bardzo burzliwa i długotrwała. Po końcowych słowach XII rozdziału, w których jest mowa o posłuszeństwie świętemu Kościołowi oraz zachowywaniu w codziennym życiu ubóstwa, pokory i wskazań płynących ze świętej Ewangelii następuje dalszy ciąg bulli papieskiej, który określa sankcje za sprzeciwianie się woli wystawcy: „Nulli ergo omnino hominum liceat hanc paginam nostrae confirmationis infringere vel ei ausu temerario contraire. Si quis autem hoc attentare praesumpserit, indignationem omnipotentis Dei et beatorum Petri et Pauli apostolorum eius se noverit icursurum” W dokumencie tym brakuje elementów zaliczanych do cechy koroboracji, nie mniej jednak na oryginale widnieje pieczęć papieża Honoriusza III. Miejsce i czas wystawienia dokumentu (datację) wyrażają słowa: „Datum Laterani tertio kalendas decembris, Pontificatus nostri anno octavo” Przedstawiane w podręcznikach zestawienia formuł, które składały się na pełne formularze dokumentów średniowiecznych nie występują w całości w omawianym przez nas dokumencie. Dzieje się tak w przypadku cechy aprekacji, czyli końcowych życzeń wyrażonych najprostszymi słowy, np. amen lub fiat. Powyższa analiza reguły franciszkańskiej dokonana pod kątem rozwoju form kancelaryjnych w okresie średniowiecza nie jest całościowym wyczerpaniem tematu. Dla pełnego zrozumienia poruszonych zagadnień wskazane byłoby porównanie jej z innymi dokumentami wydanymi przez kancelarię papieską dla naśladowców sposobu życia św. Franciszka z Asyżu, np. Regułą św. Klary z Asyżu (1194-1253). Bulla aprobująca sposób życia Zakonu Ubogich Sióstr nosi taką samą nazwę jak omawiany przez nas dokument, jednak wystawiona została 29 lat później: „Datum Perusii, sexto decimo kalendas Octobris, pontificatus vero domini Innocentii papae IV anno decimo”, a potwierdzono ją ponownie „Datum Asisii, quinto idus Augusti, pontificatus nostri anno undecimo”. W zakończeniu oddajmy głos nieznanemu z imienia autorowi Zbioru asyskiego, który wspominając postać Serafickiego Patriarchy zauważył, iż „bardzo żarliwie troszczył się o życie wspólne i zachowanie Reguły. Szczególną życzliwością darzył tych, którzy byli gorliwi w jej zachowywaniu. Nazywał ją księgą życia, nadzieją zbawienia, rdzeniem Ewangelii, drogą doskonałości, kluczem do raju, paktem wiecznego przymierza. Chciał, aby każdy miał jej egzemplarz, aby wszyscy znali ją na pamięć, aby wszędzie rozmawiali na jej temat, by uniknęli zniechęcenia i pamiętali o złożonej przysiędze, zastanawiając się nad nią w swoim wnętrzu. Pouczał, że zawsze trzeba ją mieć przed oczyma w codziennym życiu wspólnym, a nawet więcej – z nią trzeba umierać.” Pozostaje wyrazić nadzieję, że niniejsze opracowanie będzie dla współczesnych duchowych synów i córek św. Franciszka z Asyżu pomocą w pogłębieniu własnej formacji, a dla sympatyków okazją do poznania jego stylu życia. |
|
Eryk Hoppe OFM — „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” |